Podjął się zadania, którego wielu się przestraszyło. Po trzech kolejnych spadkach do niższej klasy rozgrywkowej, w momencie gdy klub stanął na krawędzi upadku, latem 2019 roku objął stanowisko szkoleniowca Ruchu Chorzów. Klubu, któremu od zawsze kibicował, szkolił się jako piłkarz oraz dwukrotnie… odbywał staż trenerski. Niebiescy pod jego wodzą przewodzą tabeli III grupy III ligi i są na dobrej drodze do powrotu na szczebel centralny, zaś trener może zostać pierwszym od 14 lat szkoleniowcem, który wprowadzi pierwszy zespół Ruchu do wyższej klasy rozgrywkowej. Łukasz Bereta, bo o nim mowa, od kilku dni jest również członkiem Wielkiego Ruchu, z czego jesteśmy niezwykle dumni. Dlaczego do nas przystąpił i jakie ma marzenia? Tego dowiecie się z poniższego materiału. Zapraszamy!

 

Dlaczego przystąpił Pan do Stowarzyszenia Kibiców Wielki Ruch?

Przystąpiłem do Stowarzyszenia, ponieważ dobrą robotę trzeba wspierać. Każdy wie że od zawsze jestem niebieski, dlatego chciałem razem z kibicami realnie wspierać klub i przywrócić mu dawny blask.

 

Będzie Pan jednym z tych, którzy będą dokładać cegiełkę na rzecz klubu. Jakie to uczucie?

Cieszę się bo widzę ile daje nam jako klubowi Wielki Ruch. Wiele razy gdy byłem koordynatorem grup młodzieżowych zakupiliście bramki lub sprzęt dla zawodników gdy klub był w trudnej sytuacji. Teraz gdy jestem w pierwszej drużynie pomogliście nam w zakupie sprzętu do naszej klubowej wiaty (siłowni) oraz dofinansowaliście nasz pobyt na obozie w Nowym Targu.

Proszę dokończyć zdanie. „Moim marzeniem jest…”

Moim marzeniem jest… zdobyć mistrzostwo Polski z Ruchem Chorzów. A później będą kolejne marzenia. Zakończę ulubionym cytatem: „ Niech Ruch nie będzie tylko legendą, niech będzie przyszłością”

Rozmawiał
Grzegorz Joszko

 

%d bloggers like this: